|
         |
„Sabatowa
polka”
Jak uczciliśmy
Dzień Kobiet w Michniowie? Oczywiście – na ludowo! Występ
artystyczny w wykonaniu wychowanków (Kasia Łopacka, Klara
Kowalik, Weronika Furmańczyk, Kinga Żak, Madzia Wilkosz,
Mateusz Obara, Dominik Obara, Michał Zbroja, Dawid Zbroja,
Bartek Graba, Jakub Kowalik, Jakub Obara) oraz wolontariuszy
(Piotr Ciszewski, Piotr Dębowski, Sebastian Obara, Adrian
Materek, Kacper Obara) z Ogniska Wychowawczego TPD rozpoczął
Mateusz Obara – witając wierszem wszystkich zaproszonych
gości. Dzieci wykonały wiersze i piosenki związane ze
Świętem Kobiet.
Młodzi artyści w
pięknych tradycyjnych strojach ludowych rozbawili całą salę
podczas pokazu humorystycznych scenek z życia wsi. Była
dowcipnie zaaranżowana kłótnia małżeńska, gdzie, jakże
udanie, w rolę zrzędliwej żony wcieliła się Weronika
Furmańczyk, natomiast w rolę męża, sypiącego przysłowiami
jak rękawa – Sebastian Obara.
Bohaterkami
następnej scenki obyczajowej były „Kumoski na prządkach u
Maryny”, które w tradycyjnych zapaskach świętokrzyskich oraz
barwnych i oryginalnych szalnówkach na głowach przyszły z
robotą do Maryny (Weronika Furmańczyk). Jedna darła pierze
na przetaku, druga na drutach robiła, a trzecia przędła
wełnę wrzecionem. Na dodatek każda język rozpuściła i mężów
swoich obmawiać zaczęły, co rusz wywołując salwy śmiechu na
sali. Piękną ludową gwarą „mężów” swoich „obmawiały”: Kasia
Łopacka, Kinga Żak oraz Madzia Wilkosz.
W końcu kumoski
do chałup swoich się rozeszły, a tymczasem z targu w
„Bodzencinie” wrócił Maciej (Mateusz Obara) i od progu
krzyknął: „Maryna, gotuj pierogi!”, ale Marynie, to brakuje
mąki, to wody, to znów jej się nie chce… całe szczęście, że
małżonków pogodził kwiatek kupiony u krakowskiej kwiaciarki
(Klara Kowalik), która tego dnia miała pełne ręce roboty, bo
każdy chłopiec i mężczyzna chciał kupić dla swej niewiasty
piękne kwiaty. Nawet marcowy wiatr uległ urokowi wdzięcznej
kwiaciareczki kupując i rozdając kwiaty wszystkim
przybyłym paniom.

Dla michniowskich
kobiet duet Kacper Obara i Dominik Obara zaśpiewał piosenkę
A. Rosiewicza, pod jakże wiele mówiącym tytułem: „Najwięcej
witaminy mają nasze dziewczyny”. Zaraz potem zrobiło się
bardzo groźnie, gdyż na scenę wbiegł wymachując widłami,
czarny jak smoła, diabeł Boruta (Mateusz Obara) przywołując
czarownice i rozdmuchując ogień. Przy dźwiękach „Sabatowej
polki” na miotłach „wleciały” łysogórskie wiedźmy, które
roztańczyły się i rozśpiewały nad dymiącym kotłem.
Na koniec występu
serdeczne życzenia złożył wszystkim paniom najmłodszy
artysta – Michał Zbroja, a wyśpiewała je Weronika
Furmańczyk. Oprawa muzyczna i scenariusz uroczystości były
dziełem lokalnej animatorki kultury – Pani Stanisławy
Mondzik.
Po występie głos
zabrała Przewodnicząca Rady Sołeckiej – Pani Izabela Kowalik
dziękując za udany występ i miło spędzony czas, podkreślając
jak ważne dla mieszkańców wsi jest pielęgnowanie ludowych
tradycji naszego regionu. Na ręce wychowawczyni Pani
Stanisławy Mondzik kwiaty wraz z życzeniami dla wszystkich
kobiet złożył Pan Radny Eugeniusz Bugała.
Ostatnim punktem
tego ósmomarcowego spotkania był słodki poczęstunek, którym
podjęci zostali wszyscy zaproszeni goście.
Kinga Fąfara
|